
Siedzi sobie ryba
i gdyba:
„Ach, gdyby wszystkie ryby
istniały tylko na niby…
Co by to było wtedy?
I jeszcze pół biedy,
gdyby one
nie były niczego świadome.
Bo gdyby jednak były,
to co by zrobiły, wiedząc,
że są tylko na niby?
Czy też by tak rozmyślały,
siedząc?”.